Etykiety

niedziela, 19 marca 2017

Sennheiser CX 3.00 - Opinie - Nie polecam

Należę do kategorii osób, które uwielbiają pracować słuchając muzyki, więc korzystam w tym celu ze słuchawek, szczególnie dokanałowych, gdyż często przebywam w otoczeniu innych osób, którym moja muzyka mogłaby nie odpowiadać. Do niedawna kupowałem słuchawki średnio-słabej jakości, w przedziale cenowym 80-120 zł. Jednak, ponieważ taki sprzęt często nawalał lub samoistnie stopniowo się rozpadał, postanowiłem nabyć nieco lepszy produkt.

Sennheiser CX 3.00 – Opinie - Dużo pozytywnych opinii w sieci


Przeszperałem intensywnie sieć i na podstawie znajdujących się tam opinii, które zdecydowanie świadczyły o dobrej jakości produktu, który sobie upatrzyłem, zdecydowałem się na słuchawki Sennheiser CX 3.00. Początkowo byłem bardzo zadowolony ze swojego wyboru. Dźwięk bardzo dobry, świetne basy, a wykonanie też wydawało mi się odporne na częste użytkowanie, ponieważ w przeciwieństwie do tego co działo się prawie ze wszystkimi moimi poprzednimi słuchawkami, tutaj kable praktycznie w ogóle się nie plątały. W sumie było wszystko naprawdę ok.

Sennheiser CX 3.00 – Dobry produkt, ale na krótko!


Niestety po krótkim czasie intensywnego użytkowania, może jakieś 2-3 miesiące słuchania muzyki po 5-7 godzin dziennie, z jednego z przewodów zaczęła odpadać chroniąca go osłona. Byłem mocno zaskoczony tym faktem, więc natychmiast zadzwoniłem do sklepu w którym nabyłem produkt, aby dowiedzieć się jak wygląda procedura naprawy gwarancyjnej. Moje zaskoczenie było jeszcze większe, gdy mój rozmówca dał mi do zrozumienia, że tego typu usterki nie są absolutnie objęte gwarancją, bo są to usterki mechaniczne, a ponieważ nie zdecydowałem się na specjalne ubezpieczenie, w przypadku wysłania sprzętu do serwisu został bym obarczony bardzo wysokimi kosztami naprawy! Po tej rozmowie dałem sobie spokój z naprawą i miałem tylko nadzieję, że przewody nie będą się dalej psuły, więc zakleiłem odpadający fragment osłonki taśmą izolacyjną.

Sennheiser CX 3.00 – Totalne rozczarowanie!


Po kilku tygodniach przewody zaczęły pękać w innych miejscach, które też natychmiast zakleiłem prewencyjnie taśmą. W końcu jednak dałem sobie spokój z zaklejaniem, gdyż nie miało to już większego sensu.

Teraz, po 8 miesiącach użytkowania, moje słuchawki wyglądają jak na zdjęciu poniżej. Jak widać osłona przewodów jest postrzępiona w wielu miejscach.

Słuchawki Sennheiser CX 3.0 po 8 miesiącach użytkowania
Sennheiser CX 3.00 - Postrzępione przewody po 8 miesiącach użytkowania


Słuchawki Sennheiser CX 3.00 przestały już działać, prawdopodobnie wskutek zniszczenia przewodów. Wysyłka na gwarancji nie ma sensu, ponieważ producent nie udziela gwarancji na usterki mechaniczne, do których zalicza się pękanie i odczepianie się osłony chroniącej przewody. Słuchawki za 200 zł mogę praktycznie wyrzucić do kosza na śmieci.

środa, 15 marca 2017

Egzaminy Microsoft online

Moje pierwsze doświadczenia ze ścieżkami certyfikacyjnymi Microsoft sięgają końca ostatniej dekady ubiegłego stulecia, gdy to w roku 1999, po zdaniu całej serii trudnych egzaminów, do których bardzo długo się przygotowywałem, otrzymałem tytuł MCSE (Microsoft Certified System Engineer) w ramach technologii Windows NT 4.0. W tamtych latach w Polsce zaledwie kilkaset osób mogło się cieszyć tytułem MCSE. Od tamtej pory wiele się zmieniło jeśli chodzi o technologię stosowaną w systemach Windows, lecz certyfikacje Microsoft są nadal bardzo cenne, a może nawet bardziej cenione niż kiedyś, a ze względu na metodykę egzaminacyjną Microsoft stanowią one niezaprzeczalny dowód dogłębnej wiedzy zarówno teoretycznej, jak i praktycznej ich posiadaczy.

MCSE Windows NT 4.0 - Microsoft Certified System Engineer
Rok 1999 - Uzyskałem tytuł MCSE z technologii NT 4.0

Jak dotąd, w Polsce, egzaminy certyfikacyjne Microsoft można było zdawać jedynie w autoryzowanych ośrodkach szkoleniowych. Tego typu ośrodków jest jednak naprawdę niewiele, a na dodatek znajdują się one tylko i wyłącznie w niektórych dużych miastach. W Warszawie jest zaledwie kilka takich miejsc. Umówienie się na konkretny termin i długi dojazd do takiego miejsca mogą stanowić spore wyzwanie, szczególnie dla osób mieszkających daleko.

Do egzaminów Microsoft możesz teraz podchodzić online w domu lub w miejscu pracy


Niedawno pojawiła się w naszym kraju możliwość zdawania egzaminów Microsoft w trybie online. Jest to spore ułatwienie logistyczne, gdyż kandydat nie musi już być fizycznie obecny w sali egzaminacyjnej autoryzowanego ośrodka szkoleniowego, lecz może zdawać egzamin certyfikacyjny z domu lub z miejsca pracy.

Egzaminy prowadzone w trybie online niczym nie różnią się trudnością względem ich formy tradycyjnej, a tych, którzy łudzą się możliwością korzystania ze ściągawek poukrywanych w domowych zakątkach, od razu uprzedzam, że takiej możliwości nie ma, gdyż kandydat jest nieustannie obserwowany przez nadzorcę w trakcie sesji.

Egzaminy Microsoft Online – Moje osobiste doświadczenie


Od lat pracuję w domu, skąd zdalnie administruję systemami informatycznymi i wdrażam w przedsiębiorstwach, które ze mną współpracują, różnego rodzaju rozwiązania programistyczne. Przez ten długi okres czasu przekonałem się definitywnie, że w przypadku mojego zawodu i zakresu działań, wszelkiego rodzaju dojazdy są ogromną stratą czasu i pieniędzy. Bardzo się przyzwyczaiłem do takiego podejścia i dlatego, w chwili gdy postanowiłem podejść do egzaminu certyfikacyjnego Microsoft, zdecydowałem się wybrać sesję przeprowadzaną w trybie online.
Kilka dni temu miałem okazję podejść do egzaminu online, po zdaniu którego zdobyłem mój pierwszy certyfikat MCP z technologii Windows 10. Moje ogólne wrażenia z egzaminu są bardzo pozytywne, więc chętnie się nimi z Wami podzielę.

Przygotowanie pomieszczenia


Po zapoznaniu się z wymogami dotyczącymi pomieszczeń, w których kandydat podchodzi do egzaminu Microsoft, zostałem zmotywowany do uporządkowania mojej pracowni, w której na ogół panuje straszny bałagan. Musiałem gdzieś poukładać przedmioty, które na co dzień znajdowały się na biurku. Zdjąłem ze ścian wszelkie kalendarze i tym podobne wynalazki, na których można by teoretycznie zapisać jakieś ściągawki. Takie są niestety, między innymi, wymogi dotyczące pomieszczeń w przypadku egzaminów przeprowadzanych w trybie online.

Moje biurko na co dzień
Moje biurko na co dzień

Moje biurko przygotowane do egzaminu
Moje biurko przygotowane do egzaminu

Testowanie systemu przed egzaminem


Aby podejście do sesji egzaminacyjnej online było możliwe, środowisko systemowe i sprzęt kandydata muszą spełniać pewne warunki, więc zgodnie z zaleceniami widniejącymi w witrynie Microsoft ściągnąłem i uruchomiłem oprogramowanie PVProctor, w celu sprawdzenia zgodności mojego systemu i sprzętu z wymogami egzaminacyjnymi. Oprogramowanie PVProctor można ściągnąć ze strony Pearson | VUE. Odnośnik widnieje w sekcji dotyczącej wymagań systemowych pod adresem https://www.microsoft.com/pl-pl/learning/online-proctored-exams.aspx
Program PVProctor
Program PVProctor


W witrynie, na której udostępniany jest program, który także służy do egzaminów, a nie tylko do testowania systemu, zostaje wygenerowany specjalny kod. Ten kod należy skopiować i wkleić do okienka programu, przed rozpoczęciem testów systemu.

Planowanie egzaminu


Po uzyskaniu pozytywnych wyników testów sprzętu i systemu, podejście do egzaminu 70-697 zaplanowałem za pomocą odnośnika dostępnego w witrynie Microsoft. Aby przejść do planowania egzaminu zalogowałem się w witrynie korzystając z mojego konta Microsoft.
Udało mi się zaplanować egzamin z zaledwie kilkugodzinnym wyprzedzeniem (!), co było by raczej niemożliwe w przypadku tradycyjnego podejścia do sesji w autoryzowanym ośrodku szkoleniowym. Byłem więc bardzo mile zaskoczony taką możliwością, ponieważ tamtego dnia czułem się naprawdę dobrze przygotowany i wypoczęty. Po zaplanowaniu egzaminu, termin sesji pojawił się w zakładce „Korzyści i egzaminy" w sekcji Learning witryny Microsoft. Gdy nadeszła pora zaplanowanego egzaminu, kliknąłem w widniejący tam odnośnik, po czym otrzymałem kod autoryzacyjny do egzaminu, który musiałem wkleić do programu PVProctor, za pomocą którego wcześniej testowałem mój system.

Sesja w trybie online – jesteś pod stałą obserwacją nadzorcy Microsoft


Do zdania egzaminu online niezbędna jest nie tylko dogłębna wiedza teoretyczna i praktyczna z zakresu objętych nim zagadnień, ale także... kamerka internetowa, głośniki i mikrofon :-)

Przed rozpoczęciem egzaminu musiałem skalibrować obraz w kamerce i wykonać zdjęcie mojego dowodu osobistego, po czym nadzorca skontaktował się ze mną poprzez czat oprogramowania Proctor, najpierw pisemnie, a potem także głosowo, w celu przeprowadzenia czynności poprzedzających sesję, takich jak kontrola pomieszczenia.

Komunikacja z nadzorcą odbywała się w języku angielskim, ponieważ jak dotąd, jest to jedyny dostępny język dla tej procedury. Nadzorca, który był bardzo uprzejmy i profesjonalnie wykonywał swoje zadanie, poinformował mnie o konieczności dokładnego sprawdzenia pomieszczenia w którym miałem zamiar przystąpić do egzaminu. Musiałem więc obracać kamerkę kilkakrotnie na wszystkie strony. Ku mojemu zaskoczeniu, nadzorca był bardzo zainteresowany także sufitem i podłogą, ale w szczególności tym, co znajdowało się w pobliżu mojego laptopa i na biurku. Musiałem oddalić od laptopa kilka przedmiotów, w których teoretycznie mogły być ukryte jakiegoś rodzaju ściągawki. Moje biurko musiało być zupełnie czyste i nie mogły na nim leżeć żadne przedmioty, oprócz komputera. Program egzaminacyjny sprawdza dodatkowo, czy na komputerze nie jest uruchamiane oprogramowanie, które może być wykorzystanie do nieuczciwego pozyskiwania nieposiadanej wiedzy w trakcie egzaminu.

Gdy już oddaliłem od laptopa wszelkie przedmioty i zamknąłem wszelkie niepotrzebne programy, w tych głównie przeglądarki internetowe, nadzorca przeprowadził dodatkową kontrolę. Musiałem oddalić się od kamerki, podwinąć długie rękawy bluzy, którą akurat miałem na sobie i pokazać, że niczego przy sobie nie ukrywam, po czym zostałem poproszony o położenie mojej komórki za sobą, w zakresie widoczności nadzorcy.

Po przeprowadzonej inspekcji nadzorca udostępnił mi testy egzaminacyjne, o których niestety nie mogę Wam nic powiedzieć, ponieważ jawnie zobowiązałem się do nie udostępniania jakichkolwiek informacji w tym zakresie. Mogę tylko dodać, że przez cały czas trwania sesji egzaminacyjnej prawdopodobnie byłem obserwowany przez nadzorcę poprzez kamerkę i nasłuchiwany poprzez mikrofon. W czasie trwania egzaminu kandydat nie ma prawa do jakiejkolwiek prywatności. W przypadku jakichkolwiek podejrzeń, że kandydat ściąga, egzamin jest natychmiast anulowany. W trakcie trwania egzaminu kandydat nie może opuszczać stanowiska, a na dodatek żadna inna osoba nie może być obecna w pomieszczeniu.

Ściąganie całkowicie odpada


Ze względu na fakt, że nadzorca Microsoft cały czas obserwuje gdzie kieruje swoje spojrzenie kandydat, w trakcie egzaminów Microsoft w trybie online nie ma absolutnie szans na ściąganie. Poza tym, ze względu na naturę tych testów, żadna ściągawka nie pomogła by w przypadku braku odpowiedniej wiedzy, nie tylko teoretycznej, ale także praktycznej. Podczas testów pojawiają się złożone pytania, na które można udzielić poprawnej odpowiedzi jedynie w przypadku dogłębnej i praktycznej znajomości tematu. Dodam jeszcze, że mój test zawierał ponad 50 tego rodzaju pytań, a na udzielenie wszystkich odpowiedzi miałem około 2 godziny czasu.

Podsumowanie


Podejście do sesji egzaminacyjnej przeprowadzanej w trybie online, z udziałem nadzorcy Microsoft, jest dla mnie całkiem nowym, a zarazem bardzo pozytywnym doświadczeniem. Trwający ponad 2 godziny egzamin bezproblemowo zdałem, co pozwoliło mi uzyskać certyfikaty, które umieszczam poniżej i które są cały czas dla mnie dostępne online, po zalogowaniu się w witrynie Microsoft Learning. Jest tam także cała historia moich egzaminów i uzyskanych certyfikacji.

Certyfikat Microsoft Specialist
Certyfikat Microsoft Specialist

Certyfikat MCP
Certyfikat MCP

sobota, 4 lutego 2017

Firmware dysku twardego

Czym jest firmware?


Określenie firmware generalnie odnosi się do wewnętrznego oprogramowania sprzętu, nie koniecznie dysku twardego, które udostępnia podstawowe funkcje sterujące jego pracą, jak również funkcje monitorujące stan urządzenia oraz ewentualnie metody zarządzające transferem danych. Krótko to ujmując, oprogramowanie firmware jest pośrednikiem, który umożliwia porozumiewanie się urządzenia z oprogramowaniem.

Firmware dysku twardego


Ze względu bezpieczeństwa danych, warto zadbać o to, by firmware dysku twardego było zawsze aktualne. Producenci dysków twardych udostępniają w swoich witrynach web aktualizacje oprogramowania firmware własnych modeli urządzeń. Tego typu aktualizacje firmware pojawiają się nie tylko w przypadku obecności błędów w starszych wersjach oprogramowania, lecz także w miarę wprowadzania różnego rodzaju optymalizacji, często pozytywnie wpływających na wydajność dysków.

Pojawienie się nowej wersji oprogramowania to sygnał, że czas zaktualizować starą wersję firmware, jeśli jeszcze tego nie zrobiliśmy. Sposoby i poziomy trudności procedury aktualizacyjnej różnią się nieco w zależności od modelu, producenta dysku i stosowanego systemu operacyjnego.

Jaki mam dysk? Jaką mam wersję firmware?


Sposobów uzyskiwania informacji dotyczących dysków twardych podpiętych do komputera oraz ich wersji oprogramowania wewnętrznego jest wiele. To jaką metodę wybrać zależne jest, przede wszystkim, od stosowanego systemu operacyjnego. W systemie operacyjnym Windows 10 można w tym celu wydać proste polecenie Powershell:
PS C:\WINDOWS\system32> Get-PhysicalDisk | select friendlyname, firmwareversion friendlyname firmwareversion ------------ --------------- KINGSTON SH103S3120G 526ABBF0 Samsung SSD 840 EVO 500GB EXT0DB6Q

W systemie operacyjnym Linux można posłużyć się narzędziem hdparm:
# hdparm -I /dev/sda /dev/sda: ATA device, with non-removable media Model Number: ST1000NM0033-9ZM173 Serial Number: xxxxxxxx Firmware Revision: SN04


Aktualizacja firmware dysku - podstawy


Aktualizacja firmware dysku twardego polega na nadpisaniu starszej wersji oprogramowania wewnętrznego nowszą wersją, którą ściągamy z witryny producenta. Aktualizacja firmware, ze względu na swoją naturę, jest operacją bardzo ryzykowną, której nie powinni przeprowadzać mało doświadczenii użytkownicy. Istnieje bowiem duże ryzyko uszkodzenia dysku twardego w trakcie aktualizacji firmware. Do uszkodzenia może dojść przykładowo, jeśli w trakcie zapisywania nowej wersji firmware zostanie wyłączony komputer, a może do tego dojść w przypadku odłączenia zasilania. Podstawą do wykonywania tego typu operacji jest przede wszystkim gwarancja ciągłego zasilania, czyli sprawna i naładowana bateria w przypadku laptopa, a zasilacz UPS z naładowaną baterią w przypadku komputera stacjonarnego.

Wiele sposobów – jeden cel


Producenci dysków twardych udostępniają różnego rodzaju narzędzia programowe, służące do aktualizacji firmware ich urządzeń. Narzędzia te, szczególnie w przypadku mechanicznych urządzeń, są zupełnie niezależne od stosowanego przez użytkownika systemu operacyjnego. Większość tych narzędzi wymaga uruchomienia komputera z bootowalnych nośników zawierających, oprócz załadowywanego do pamięci systemu operacyjnego, np. FREE-DOS, oprogramowanie aktualizujące firmware. Była to do niedawna jedyna dostępna procedura aktualizacji firmware dysków twardych, stosowana w celu pominięcia załadowania do pamięci operacyjnej programów systemowych Windows, co uniemożliwiało tak zwane flaszowanie, czyli nadpisywanie oprogramowania firmware urządzeń. Aplikacje aktualizujęce firmware dysków SSD, można przeważnie uruchamiać bezpośrednio z poziomu systemu operacyjnego. Najnowsze trendy producentów dysków twardych idą właśnie w tym kierunku, a tworzenie bootowalnych nośników z oprogramowaniem aktualizującym firmware zaczyna powoli odchodzić do lamusa.

SeaFlash - Aktualizacja firmware
SeaFlash - Aktualizacja firmware HDD


Aktualizacja firmware HDD z poziomu systemu Linux


Jako ciekawostka warto wspomnieć, że istnieje pewna metoda umożliwiająca wykonanie aktualizacji oprogramowania firmware dysku twardego z poziomu systemu operacyjnego Linux. Procedura ta jest jednak bardzo ryzykowna! Pamiętajmy, że wykonujemy ją wyłacznie na własną odpowiedzialność! Poniżej prezentuję przykładową procedurę aktualizacji firmware dysku twardego Constellation ES3 marki Seagate, rozpoznawanego przez system Linux jako urządzenie /dev/sda.

1. Ściągamy interesującą nas wersję firmware z witryny Seagate. Aby ściągnąć pliki firmware, w witrynie producenta należy wprowadzić numer seryjny urządzenia.

2. Odnajdujemy interesujący nas plik z rozszeżeniem .lod. Dla naszego przykładu jest to ConstellationES3-Megalodon-SATA-StdOEM-SN06.lod

5. Aktualizujemy oprogramowanie firmware naszego dysku z poziomu Linux:
hdparm --yes-i-know-what-i-am-doing --please-destroy-my-drive --fwdownload ConstellationES3-Megalodon-SATA-StdOEM-SN06.lod /dev/sda

Po dokonanej aktualizacji firmware, możemy sprawdzić czy procedura się powiodła:
# hdparm -I /dev/sda /dev/sda: ATA device, with non-removable media Model Number: ST1000NM0033-9ZM173 Serial Number: xxxxxxxx Firmware Revision: SN06

Przykład aktualizacji firmware HDD Samsung SSD 840 EVO


Samsung udostępnia w swojej witrynie bardzo ciekawe oprogramowanie, służące nie tylko jako narzędzie aktualizacyjne firmware SSD, lecz także jako oprogramowanie diagnostyczne i poprawiające ogólne parametry urządzeń. Moim zdaniem jest to najlepsze oprogramowanie tego typu, spośród rozwiązań oferowanych przez producentów urządzeń SSD.

Samsung Magician, to prawdziwy Magik, który współpracuje ze wszelkimi modelami urządzeń SSD tej firmy, w tym - na dzień dzisiejszy – z dyskami Solid State serii 470, 750, 830, 840, 850, 950 i 960. Samsung Magician udostępnia ponadto szereg bardzo przydatnych narzędzi, których dogłębne omówienie wychodzi poza zakres niniejszego artykułu. Wspomnę tylko o bardzo ciekawym włączniku 'Rapid mode', który umożliwia aktywację szybkiego trybu pracy urządzeń, co pozwala znacznie przyśpieszyć dysk.

Aby dokonać aktualizacji oprogramowania firmware dysków SSD marki Samsung, należy pobrać oprogramowanie Magician z witryny producenta. Magician wymaga uruchomienia z uprawnieniami Administratora i współpracuje tylko i wyłącznie z dyskami Samsung.

Samsung SSD EVO - Aktualizacja Firmware
Samsung SSD EVO - Aktualizacja Firmware

Jeśli po uruchomieniu oprogramowania i dokonania wyboru dysku z lewego-górnego menu dostęnych urządzeń, w sekcji 'Firmware Version' widnieje informacja 'Old Ver.', jest to znak iż warto zainstalować nową wersję firmware. Aby tego dokonać wystarczy wcisnąć niebieski przycisk Update, znajdujący się w dolnej części sekcji 'Firmware Version'.


Samsung SSD EVO - Aktualizacja Firmware - Nowa wersja zainstalowana
Samsung SSD EVO - Aktualizacja Firmware - Nowa wersja zainstalowana

Oprogramowanie zostanie wówczas pobrane ze strony producenta i automatycznie zainstalowane w urządzeniu SSD, po czym komputer zostanie ponownie uruchomiony. To wszystko. Jak widać procedura jest łatwa i szybka.

W przypadku uwag, pytań lub wątpliwości związanych z tematem, bardzo proszę o komentarze.